KSIĘGA GOŚCI WPISZ SIĘ NAPISZ DO NAS DO AUTORA  

 

 

 

TYTUŁEM WSTĘPU

OCHOTNICZA STRAŻ POŻARNA w Niepokalanowie wita na swojej stronie. Pragniemy podzielić się z Wami tym, czym zajmujemy się na co dzień, a także ideą i historią naszej straży. Specyfika tej jednostki związana jest także z powołaniem zakonnym, ponieważ wszyscy należący do niej jesteśmy braćmi zakonnymi. Ochotnicza Straż Pożarna jest więc dla nas jedną z form apostolstwa oraz wypełnienia przykazania miłości bliźniego.

 
 

 

 

 

   
   
   
     
   

INFORMACJE:

 
     
  "Dobry Panie, uczyń z nas narzędzia Twego pokoju... "  
  św. Franciszek z Asyżu  
     
     
 

     Nasza jednostka składa wszystkim odwiedzającym stronę, życzenia, aby światło rozświetlające stajenkę betlejemską, rozświetliło także Wasze serca, Wasze domy, Wasze Rodziny. Niech Boże Dziecię błogosławi Wam, obdarza łaskami, zdrowiem, szczęściem, miłością i wszelkim dobrem. Niech Ta, która troszczyła się o Nowonarodzonego - Maryja Niepokalana, otoczy także Was, drodzy, swoją opieką i wstawiennictwem.

Wszystkim Strażakom życzymy ponadto szczęśliwych powrotów z każdej akcji, wiele mądrości i roztropności w czasie prowadzonych działań i pokoju jaki wypływa z faktu pomocy drugiemu człowiekowi.

      Życzenia nasze poprzemy także modlitwą w Waszych intencjach, szczególnie w trakcie Mszy św. Pasterskiej.

      Pozdrawiamy serdecznie, szczęść Boże!

 
     
  akcje...  
     
  13.08.2011 r.  
   
       O godzinie 9.46 zostajemy zadysponowani do wypadku w Teresinie na ulicy Szymanowskiej naprzeciwko Banku Spółdzielczego, gdzie blisko pasów dla pieszych samochód osobowy potrącił pieszą - starszą panią. Na miejscu jest już Policja z Teresina. Naszym zadaniem jest uporządkowanie drogi, ponieważ na miejscu ma wylądować śmigłowiec LPR z Warszawy. W Sochaczewie nie ma wolnej karetki pogotowia. Dwóch braci zajmuje się poszkodowaną zakładając kołnierz i okrywając folią życia, chroniąc przed zimnem i padającym deszczem, choć poszkodowana jest już chroniona przez dwie panie z parasolkami. Pozostali próbują zrobić miejsce do lądowiska dla śmigłowca. Mimo naszych starań nie udaje się zatrzymać ogromu pieszych, gapiów i odszukać kierowców pozostawionych samochodów na zatoczkach. Pojawił się śmigłowiec i przeleciał nad wskazanym miejscem dwukrotnie i drogą radiową powiadomił nas o tym, że wyląduje na parkingu przy Bazylice. Tam udaje się nasz wóz aby przywieźć lekarza i ratownika. Po przybyciu lekarza i ratownika ułożyliśmy poszkodowaną na noszach i ponownie naszym wozem przewozimy poszkodowaną do śmigłowca i tam już zostaje ona profesjonalnie zabezpieczona i po chwili zabrana do szpitala w Warszawie a my wracamy do bazy. W remizie meldujemy się o godzinie 10.35.  
   
     
  07.08.2011 r.  
   
       O godzinie 20.52 zostajemy powiadomieni przez wójta gminy w Teresinie o zalanej posesji w miejscowości Teresin przy ulicy Torowej. Udajemy się na miejsce akcji. Po ulewnej burzy deszczowej, która przeszła nad Teresinem, na ulicach pojawiły się ogromne kałuże, bo studzienki nie były w stanie odebrać zebranej wody a niektóre zapchały się resztkami trawy i liści i też nie odbierały wody. Na wskazanej posesji też zebrało się dużo wody ale nie na tyle aby uruchomić pompę. Przy pomocy łopaty przekopaliśmy małą fosę i woda powoli zaczęła schodzić z posesji. Na tym zakończyliśmy nasze działania, bo nic więcej nie dało się zrobić. Do remizy powróciliśmy o godzinie 21.30.  
   
     
  05.08.2011 r.  
   
       O godzinie 11.03 PSK w Sochaczewie wysyła nas do pożaru słomy i rżyska w Teresinie przy ulicy Chrobrego. Gdy dojeżdżamy na miejsce akcji jest już OSP Teresin, która gasi pożar z działka oraz ciągnik rolniczy z rozdrabniaczem, który objeżdża dookoła palące się rżysko. Po wjechaniu na pole od razu podajemy wodę z dwóch linii szybkiego natarcia. Na miejsce dojeżdża jeszcze OSP Paprotnia, która też podaje jedną linię gaśniczą i po chwili dojeżdża jeszcze sekcja z JRG Sochaczew. Ale pożar już został opanowany i kończymy jego dogaszanie. Spaliło się około 3 hektarów słomy i rżyska. Gdy dowódca spisuje dane okazuje się, że jest to jeszcze miejscowość Seroki Wieś a pożar zaczął się od strony Teresina przy ulicy Chrobrego a potem przemieszczał się wraz z wiatrem w kierunku Serok. Dzięki temu, że wiatr wiał od południa na północ, nie ucierpiały budynki mieszkalne lecz tylko rżysko pozostałe po kombajnie. Po zwinięciu sprzętu wracamy do bazy. W remizie meldujemy się o godzinie 11.50.  
   
     
  27.07.2011 r.  
   
       O godzinie 8.47 PSK w Sochaczewie dysponuje nas do dużego zadymienia na trasie Warszawskiej w miejscowości Lisice. Alarmowo udajemy się we wskazanym kierunku. Jadąc już przez wieś patrzymy w obie strony ale jakoś nic nie widać. Dojeżdżamy do skrzyżowania dróg już po za wsią, zawracamy i dopiero w drodze powrotnej w jednym z domów widzimy mały dym więc tam podjeżdżamy. Okazuje się, że właściciel rozpalił piec aby ogrzać wodę a mokre drzewo nie chciało się palić więc musiał je lekko wspomóc środkiem łatwopalnym. Z tego powodu z komina poleciał duży dym a wiatr zawiał go na jezdnię co spowodowało duże zadymienie na tej trasie. Spisaliśmy dane i zapisaliśmy tę akcję jako fałszywy alarm w dobrej wierze. Do bazy powróciliśmy o godzinie 9.15.  
   
     
  21.07.2011 r.  
   
       O godzinie 16.50 zostajemy poinformowani telefonicznie przez Siostry Niepokalanki z Szymanowa o dużym zadymieniu w jednym z pokoi klasztornych. Informujemy o sytuacji PSK i udajemy się alarmowo na miejsce. W drodze słyszymy w radiu, że PSK wysyła jeszcze jednostkę miejscową z OSP Szymanów. Dojechali oni pierwsi i podali informację, że ogień został już ugaszony. Gdy my dojeżdżamy na miejsce, strażacy z Szymanowa są już z aparatami na górze, w pokoju w którym wydarzył się pożar. Rzeczywiście sytuacja jest już opanowana i nie ma potrzeby na podjęcie dalszych działań przez naszą straż. Pożar został zaprószony przez firmę remontującą balkon papą termozgrzewalną. Ogień z palnika przedostał się na drzwi, w których pękła już szyba i gdyby nie szybka interwencja tychże pracowników byłoby spore zagrożenie pożarowe, ponieważ ogniem zajmowały się także firanki w pokoju. Po spisaniu danych wracamy do siebie i w remizie meldujemy się o godzinie 17.40.  
   
     
  16.07.2011 r.  
   
       O godzinie 13.09 druh prezes otrzymuje na telefon komórkowy zgłoszenie o powalonym drzewie na parkingu przy ośrodku KRUS – u w Teresinie przy Pałacu. Na miejscu akcji naszym oczom ukazuje się ogromny konar a raczej odnoga zabytkowego dębu, który zajmuje prawie cały parking i dojazd do pałacu. Odpalamy piłę, po kawałku odcinamy gałęzie i przenosimy je na trawnik obok głównego drzewa. Po pocięciu konaru bierzemy jeszcze dwie szczotki i zmiatamy resztki liści i wiór. Po ukończeniu tych działań zwijamy sprzęt i wracamy do klasztoru. W remizie meldujemy się o godzinie 13.50.  
   
     
  15.07.2011 r.  
   
       O godzinie 13.55 wyjeżdżamy do miejscowości Gnatowice Nowe. Pani Misiak która osobiście przyjechała do klasztoru, poprosiła nas o wypompowanie wody ze studni. Mamy trochę kłopotu ze znalezieniem tej posesji ze względu znaczne rozproszenie zabudowań w tej miejscowości, w końcu udaje się nam znaleźć i po rozpoznaniu sytuacji podejmujemy działania przy pomocy wysysacza liniowego, dwóch odcinków W 75 oraz dwóch siodełek pod węże użytych na siatce ogrodzeniowej. Wypompowaną wodę wylewamy przez ulicę na pole orne. Przyczyną tej interwencji jest pomoc starszej samotnej pani, która korzystała z tej wody jako wody do picia a po ostatnich opadach deszczu gdy do studni naszła gruntowa, brudna woda, nie nadawała się ona do spożycia. Po wypompowaniu wody do ostatniego kręgu zwijamy sprzęt i powracamy do bazy, w której meldujemy się o godzinie 15.55.  
   
     
  11.07.2011 r.  
   
       O 16.08 PSK w Sochaczewie dysponuje nasze SLRt do wypadku w Teresinie na Al. XX – lecia. Gdy dojeżdżamy na miejsce zdarzenia, jest już Policja z Sochaczewa i karetka pogotowia, która w niedługim czasie odjeżdża z poszkodowaną kobietą do szpitala w Sochaczewie (od 1 lipca na terenie klasztoru dyżuruje 3 osobowy zespół ratownictwa medycznego). Innych poszkodowanych nie było. Podejmujemy działania zabezpieczające miejsce i odłączamy akumulatory w rozbitych autach. W zderzeniu brały udział trzy samochody: dwa osobowe i jeden dostawczy. Do wypadku doszło na prostym odcinku drogi. Gdy jedno z aut osobowych skręcało do składu budowlanego, w jego bok uderzył drugi samochód osobowy, który się po nim prześlizgnął i uderzył czołowo w nadjeżdżający z przeciwka samochód dostawczy. W wyniku tego zderzenia oba auta zostały mocno uszkodzone a siedząca pasażerka w samochodzie dostawczym uderzyła głową w szybę - prawdopodobnie miała nie zapięte pasy. Po czynnościach dokonanych przez Policję auta zostały zabrane przez pomoc drogową a my zneutralizowaliśmy wycieki olejowe przy pomocy sorbentu i zmietliśmy resztki szkła i plastików z jezdni. Po złożeniu używanego sprzętu wracamy do bazy. W remizie meldujemy się o godzinie 19.15.  
   
     
     
 

ważniejsze akcje z przeszłości ...  

 
     
OSP Niepokalanów, ul. O.Maksymiliana Kolbe 5, 96-515 Teresin, tel. (046) 864-22-22, www.osp.franciszkanie.pl, ospniepokalanow@op.pl